Specjalistka od romansów historycznych

Julia Quinn jest autorką cyklu Rodzina Rokesby. To romans historyczny rozgrywający się w czasach minionych, w którym przewrotne poczucie humoru pisarki miesza się z urokiem i czarem opowieści. Pisarka ma na swoim literackim koncie już ponad 30 wydanych książek, toteż można powiedzieć, że ta należy już do starej, doświadczonej gwardii. Quinn skończyła Harvard, następnie postanowiła studiować medycynę na innym prestiżowym uniwersytecie – Yale. Jednak jej losy potoczyły się przewrotnie. Zamiast zostać lekarką wybrała…ścieżkę pisarki, która specjalizuje się w romansach historycznych. W Stanach Zjednoczonych uważana jest za jedną z najpopularniejszych i najbardziej poczytnych pisarek. W Polsce ukazał się niedawno pierwszy tom cyklu o rodzinie Rokesby pod tytułem: Jeden pocałunek.

Żywe, energiczne i odważne kobiety

Mimo tego, iż Julia Quinn skupia się na czasach należących już do odległej przeszłości, jej bohaterki nie mają za wiele wspólnego z tradycyjnym modelem kobiety z tamtej epoki. Stają przeciw ówczesnym konwenansom, pokonują kolejne bariery i granice, imponując przy tym odwagą oraz uroczą zadziornością. Jeden pocałunek to historia dość przekorna (https://www.taniaksiazka.pl/jeden-pocalunek-julia-quinn-p-1358215.html). Wszyscy oczekują, że Billie – młoda dziewczyna z rodu Bridgerton wyjdzie za mąż za jednego z braci Rokesby. Ta całe swoje dzieciństwo spędziła z dwoma przedstawicielami tej rodziny – Andrew i Edwardem, traktując ich jako swoich własnych braci. Na horyzoncie pojawia się jeszcze jeden, ostatni już brat – George. Arogancki, pewny siebie, nadęty, a przy tym dziedzic tytułu hrabiowskiego. Zarówno Billie, jak i George nie pałają do siebie sympatią, wręcz się nie znoszą. Los jednak lubi płatać figle.

Dominujące poczucie humoru

W pisarstwie Julii Quinn można wyróżnić jeden motyw przewodni – trafne i celne zabawne dialogi oraz wyważone poczucie humoru. Jej postacie zyskują charyzmę właśnie dzięki temu, w jaki sposób mówią. Przekomarzania się, ironiczne wtręty, sarkastyczne docinki – w tym wszystkim Quinn jest mistrzynią. Jednak Jeden pocałunek momentami prezentuje sobą spore niespójności – fabuła rozjeżdża się, miewa przestoje, które mogą nużyć czytelnika. Sama książka liczy sobie ledwie ponad 300 stron, także jako przedstawicielka romansu historycznego (w którym dominują pozycje o przytłaczającej objętości), jest wręcz książką o szczupłym rozmiarze. Nowy cykl Quinn może zainteresować fanów gatunku, jednak nie wszyscy będą zadowoleni ze zmiennego tempa akcji w fabule oraz przestojów, które czasami nie mają większego uzasadnienia w historii.

Okładka zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com